Dzisiaj trochę pojeździłem po okolicach. Była nawet fajna pogoda do robienia wszelakich zdjęć. Nie sądziłem i nie przygotowałem się na takie widoki, zwłaszcza te dalekie. Jak tylko wyjechałem z lasu w Zwierniku oczom moim ukazała się rozległa panorama Tatr nad Zalasową. Trochę się zdziwiłem, bo o świcie sprawdziłem kamerę na Brzance i było mocno zamglone. No ale nie było co się zastanawiać tylko wyciągać sprzęt i brać się za robotę. I tak właśnie powstało to zdjęcie z samego czubka Góry Kokocz (434 m n.p.m.).

I co my tu mamy? Na dole zdjęcia, prawie w lesie 😉

Filipówka na Podlesiu w Uniszowej (pozdrawiam Aldonkę, Amelkę, Wojtka i Filipa) i w tle pasmo słowackich Tatr z Łomnicą z lewej strony – odległość 109 km. Na Kokoczu spędziłem 3 godziny łażąc po lesie czasem po kolana w śniegu. Każdemu polecam taki odpoczynek od codzienności.