Epoka lodowcowa cz.1

W sylwestrowy poranek na zakończenie 2008 roku postanowiłem zrobić sobie fotograficzną ucztę w Magurskim Parku Narodowym, a dokładnie na pograniczu Pielgrzymki i Mrukowej. Cel wypadu był w zasadzie jeden – zlokalizować miejsce, w którym niewielki leśny potok tworzy na odcinku kilkunastometrowym potrójną kaskadę. Z trudem ale udało się. Najpierw jednak trzeba było pokonać sporą górę pokrytą zaśnieżonymi skałami. Widok w kierunku północnym tuż po wschodzie słońca wynagrodził ten trud – cieplutkie kolorki wstającego słońca mieszały się z zimnymi bukami i śniegiem. Po zejściu do dużego, stromego wąwozu oczom ukazał się leniwie płynący potok. Bardzo niska temperatura (-12*C) powodowała, że wszelkie krople i strugi wody rozbryzgające się o skały zamieniały się w różnokształtne lodowe twory, lśniące niczym drogocenne diamenty – widok przepiękny. Z żalem, ale trzeba było po godzinie czasu opuścić to miejsce, udając się w dół koryta potoku, który ok. kilometra dalej nabrał charakteru zupełnie normalnej rzeczki o krystalicznie czystej wodzie. Skraj lasu i łąki sąsiadujące pokryte były szadzią, która na tle niebieskiego nieba pięknie oddawała klimat sylwestrowego poranka.

Zapraszam do oglądnięcia obszernej galerii zdjęć.

Comments

  1. Aneta 10 stycznia 2009 Odpowiedz

    Piękna nasza Polska zima,puchowa pierzyna ziemię przykryla ... Super fotki . Pozdrawiam

  2. Sylwia 11 stycznia 2009 Odpowiedz

    Pięęekne zdjęcia, ukazujące Polską zimę :)

  3. IzA 12 stycznia 2009 Odpowiedz

    Cuda zimy! Piękneeee zdjęcia. Pozdrawiam cieplutko :-)