Wielkanocnie w gminie Jodłowa…

Sobota wielkanocna rozpoczęła się pod znakiem niskich i ciężkich chmur, z których nieraz po drodze do Jodłowej mżawka dała znać o sobie na szybach samochodu. Żaden to oczywiście problem był, bowiem nieraz w deszczu wyjeżdżałem, a matka natura wynagradzała mi to z nawiązką (np. w grudniu ub. roku – patrz wpisy poprzednie). Cel wyjazdu był z góry określony – znaleźć kaskady na leśnych potokach w Gminie. Nic prostszego… wydawałoby się. A jednak, nie było łatwo. Od wielu miesięcy myślałem o tym określając plan i szukając owych strumieni i w końcu się udało. Brnąc w błocie po kostki w pewnym bukowym lesie, idąc wąwozem w górę potoku natrafiłem na kilka pięknych salamander, które leniwym wzrokiem patrzyły na mnie zapraszając niemalże na sesję. Tym razem jednak jednak im odpuściłem 😉 Było coś, co bardziej przyciągało moją uwagę – szum wodospadu 🙂 W końcu udało się, znalazłem ciekawe miejsca, które jak dotąd widziałem na terenie Beskidu Niskiego. Leśny potok o krystalicznie czystej wodzie, płynący wąwozem pośród olbrzymich buków i jodeł, na brzegu którego bujnie rośnie i kwitnie ciekawa roślinność – kwitnące żywce, zawilce, śledziennice, lepiężniki oraz paprotki zwyczajne rosnące na odłamach skalnych i te wspomniane wcześniej szumiące kaskady – to wszystko w akompaniamencie śpiewu ptaków sprawia, że nie che się wracać do domu. Ja tam jeszcze wrócę… choćby jutro… choć na chwilę…

Comments

  1. Mariusz 8 kwietnia 2012 Odpowiedz

    Miłe dla oka wszystkie te zdjęcia. Woda na progach skalnych fajnie wygląda. Te roślinki też.

  2. Jakub Rutana 10 kwietnia 2012 Odpowiedz

    Super fotografie aż pobudzają do wyjścia w teren a aparatem.

  3. Robert Sypień 12 kwietnia 2012 Odpowiedz

    Panie Dariuszu...nic dodać nic ująć. Jestem pod ogromnym wrażeniem Pana fotografii...piękne kadry, kolory, idealnie przemyślane zdjęcia. Ilekroć wchodzę na tę stronę mam ochotę złapać aparat w dłonie i wybiec z nim...byle przed siebie ( i tak ostatnio często się zdarza). Fotografie które Pan tu umieszcza inspirują do tego stopnia, że człowiek zaczyna w końcu zauważać ten świat w którym na co dzień egzystuje i budzi to w nim pragnienie przeżycia tego osobiście. Serdecznie dziękuję za INSPIRACJE i życzę przede wszystkim więcej wolnego czasu na utrwalanie fascynujących fotografii. Być może kiedyś będzie nam dane spotkać się gdzieś w plenerze...Zapraszam w okolice Brzostku. Pozdrawiam serdecznie.

  4. darek 12 kwietnia 2012 Odpowiedz

    Panie Robercie - dziękuję za tak miłe słowa, dawno takich nie czytałem pod moim adresem. Dziękuję również za życzenia, oby się spełniały, faktycznie czasu mam coraz mniej. A w okolice Brzostku oczywiście zaglądnę, Kamera czeka z kłokoczką południową, ale to dopiero w lipcu :) Pozdrawiam :)

  5. Grzegorz D 18 kwietnia 2012 Odpowiedz

    Cóź, teren był niezwykle trudny, ale zaowocował pięknymi kadrami (popełnionymi jeszcze starym systemem N), które teraz możemy podziwiać na Twojej stronie. Pozdrawiam G.D.