Poranne zimowe klimaty…

Nie spodziewałem się, że tak cudownie zacznie się kolejny weekendowy dzień. Nikt się zresztą nie spodziewał 😉 W środku nocy wstałem z myślą, że będzie to tym razem bardzo zimny poranek – jakże się myliłem. Księżyc, po wczorajszym zaćmieniu mocno oświetlał drogę w kierunku południowo-zachodnim… Asfalt lśnił złowieszczo nakazując wielką ostrożność – była niezła szklanka, a tu do przejechania 35 km 😉 W końcu dotarłem do tajemniczego miejsca, w którym z wielką przyjemnością zaczekałem do świtu. Było mi ogromnie ciepło na duszy i w sercu oglądając i czując muskanie porannych, leniwych promieni słońca. Zatrzymać te chwile na dłużej… Powoli budził się dzień oznajmiając, że trzeba wracać… 🙁 Po drodze kilka strzałów w kierunku ośnieżonych lasów i sadów, pól oraz dróg i można było wracać do domu. Pani zima powoli rozkręca się – liczę na więcej, znacznie więcej…


Comments

  1. Jakub Rutana 12 grudnia 2011 Odpowiedz

    Super zdjęcia, miejmy tylko nadzieję że zima na dobre się rozchula bo jak narzie to dała za mało z siebie jeden dzień na fajne fotografie.

  2. Grzegorz Dziuba 13 grudnia 2011 Odpowiedz

    Na zdjęciu nr 9 to jest to samo drzewko co wcześniej wstawione takie jesienne w październiku ?

  3. skumbrik 13 grudnia 2011 Odpowiedz

    Zimne, surowe, klimaty. Super! A u nas szaro i bez śniegu. Pozdrawiam